Tekst i zdjęcia - Andrzej Popielski
Na świecie i w Polsce
powstają ogromne centra wielofunkcyjne,
„pod jednym dachem” łączące handel, rozrywkę i biznes.
Te miejsca masowych
odwiedzin ludzi wymuszają wyższe standardy ochrony, zwłaszcza technicznej.

 

 

Otwarte 7 lutego 2007 r. warszawskie „Złote Tarasy” leżą tuż przy Pałacu Kultury i Nauki, kolejowym Dworcu Centralnym i hotelu „Marriott”. Jest to centralny punkt stolicy, realizujący dotychczas w stopniu intensywnym tylko społeczną funkcję komunikacyjną. Zbudowanie „Złotych Tarasów” zahamowało nieco trend ucieczki wielofunkcyjnych centrów na obrzeża wielkiego miasta oraz zjawisko wieczornego „pustynnienia” jego środka.

Nazwa „Złote Tarasy” powstała od przyległej do centrum ulicy Złotej oraz kilkupiętrowej części konstrukcji tarasowej skupiającej galerie handlowe, butiki, bary, kafejki, restauracje oraz kluby muzyczne. Jest tu m.in. pierwsza w Europie Środkowej „Hard Rock Cafe” oraz legendarny i kultowy klub jazzowy „Akwarium” – wszystko to pod szklanym, falującym dachem o powierzchni ponad hektara.

Właśnie ten dach jest oryginalnym wyróżnikiem architektonicznym. Jednym „Złote Tarasy” bardzo się podobają, innym wcale, ale najmniej (przynajmniej na razie), mało miejscami eleganckie otoczenie uliczne inwestycji za ponad ćwierć miliarda euro.

Zespół „Złotych Tarasów” składa się także z multipleksu (m.in. 8-salowego „Multikina”) i wielkiej części biurowej: dwóch 12-piętrowych budynków wygiętych w łuk oraz 105-metrowego biurowca. Te trzy obiekty są lekko pochylone, co jest związane ze zmienną geometrią kolejnych kondygnacji. Pod centrum jest czteropiętrowy garaż na ok. 1700 samochodów.
Ciekawostki architektoniczne: wszystkie budynki stoją na jednej ławie fundamentowej. Kolejna: dach złożono z 4780 trójkątnych tafli szklanych, każdej wykonanej na miarę (ponad 600 ton szkła) i nałożonych na stalową konstrukcję. Użyto szyb o 3 stopniach przepuszczalności światła, co ma zapewnić ochronę wnętrza przed skupiającym i nagrzewającym „efektem soczewki”. Dach jest systemowo chroniony przed zaleganiem śniegu i piorunami, a deszczówka odpływa nawet z jego wklęsłych fragmentów.

„Złote Tarasy” są wielkie, choć nie największe w Warszawie – mają 225 tys. m2 powierzchni (np. „Arkadia” 287 tys. m2). W najbardziej wytężonych okresach prac centrum budowało jednocześnie ok. 2 tys. ludzi. Budowa trwała 5 lat i była 2 lata spóźniona z powodu – jak określały to media i strony zaangażowane w inwestycję – protestów pseudoekologów.

Wizytówka inwestycji

Inwestorem „Złotych Tarasów” była ING Real Estate, generalnym wykonawcą Skanska SA. Firma Tyco Fire & Integrated Solutions (znana w naszej branży również ze związków z ADT Poland, obecnie zresztą obie znajdują się w procesie integracji) zaprojektowała i wykonała instalacje i systemy niskoprądowe, w pewnej części przy udziale firm podwykonawczych. Są to: • system sygnalizacji pożarowej • BMS z rozwiązaniami automatyki budynkowej • systemy detekcji CO • gazu ziemnego • stałe urządzenie gaśnicze na gaz obojętny Inergen • instalacje strukturalne pod systemy bezpieczeństwa • system kontroli dostępu • oraz CCTV.

W „Złotych Tarasach” niektóre rozwiązania zdublowano (np. BMS, CCTV, KD, interkomy pożarowe). Są więc po dwa niezależne od siebie systemy obsługujące odrębnie obiekty części handlowo-gastronomicznej, kinowej i niższych biurowców – tzw. Complex oraz wysokościowiec – Office Tower. (Używamy tu nazewnictwa z czasu budowy, bo nazwy potem zmieniono).


Wyjątkiem jest system sygnalizacji pożarowej, w którym nie można było wydzielić odrębnych części, m.in. z takiego powodu, że niektóre urządzenia zlokalizowane w wysokim na 105 m biurowcu (Office Tower) biorą udział w scenariuszu pożarowym części Complex.

 

W pomieszczeniach ochrony (Security Room) i dedykowanych im pomieszczeniach technicznych skupiają się stanowiska różnych systemów istotnych dla bezpieczeństwa. Ze zrozumiałych względów nie możemy opisać ich szerzej. Ale np. w Security Room jest centrum monitoringu wizyjnego. Można także stamtąd rozgłaszać komunikaty po obiekcie (pożarowe mają bezwzględny priorytet). Dyżurujący mają dostęp do systemu sygnalizacji włamania i kontroli dostępu. Do tych centrów dedykowane są pomieszczenia techniczne (serwerownie, rejestracja obrazu, bezpieczniki, UPS...).

W pomieszczeniach dedykowanych ochronie ppoż. (Fire Control Room) dyżuruje w trybie 3-zmianowym po trzech strażaków – ratowników. W wyposażeniu są centrale sygnalizacji pożarowej, stacje operatorskie z komputerem wizualizacji sygnału z centrali pożarowej (graficznym pokazaniem miejsca zdarzenia), konsola DSO, panel interkomów pożarowych... Jest monitoring sygnalizacji włamania i kontroli dostępu oraz możliwość oglądu obrazu z kamer, głównie po to, aby właściwie ocenić sytuację i przyspieszyć reakcję w sytuacji kryzysowej.

Wspomagającym ochronę ppoż. rozwiązaniem są zlokalizowane przy wejściach do „Złotych Tarasów” elektroniczne tablice synoptyczne dla straży pożarnej i obsługi pożarowej obiektu, pokazujące miejsca wykrycia pożaru.







Zarządzanie budynkami

Dla „Złotych Tarasów” wykonano dwa niezależne systemy BMS, które zapewniają integrację ok. 20 tys. sygnałów z podsystemów budynkowych (fizycznych oraz programowych). Budując system zarządzania budynkiem, oparto się na urządzeniach i oprogramowaniu Continuum (Andover Controls). Rozwiązanie to zapewnia kompleksowe zarządzanie instalacjami HVAC, oświetlenia, kontrolą dostępu, monitorowaniem systemu sygnalizacji pożarowej oraz telewizji w jednym zintegrowanym środowisku.

W systemie BMS jest ulokowana baza danych wszystkich połączonych kamer, zintegrowana z bazą czytników i detektorów systemu sygnalizacji włamania i kontroli dostępu. BMS ma ponadto integrację z najważniejszym systemem bezpieczeństwa, tj. systemem sygnalizacji pożarowej (SSP). System automatyki budynkowej wizualizuje główne informacje alarmowe oraz położenie ponad 2500 klap pożarowych. Obrazowane są również główne informacje systemu pożarowego, takie jak uszkodzenia pętli, dane o zadziałaniu niektórych modułów sterujących, pracy central wentylacyjnych i innych urządzeń powiązanych z systemem sygnalizacji pożarowej.

System automatyki budynkowej jest powiązany także z systemami detekcji CO i LPG. Dużym obszarem nadzoru BMS jest monitoring ok. 1000 liczników mediów (każdy z najemców ma 4 typy). Do BMS spływają też m.in. informacje o stanie schodów ruchomych i wind.
Analizując informacje o największych na świecie budynkach, tzw. ikonach współczesnej architektury – konkluduje Mariusz Wiśniewski, opowiadający mi o systemie kierownik działu BMS i Automatyki Budynkowej Tyco – to liczby urządzeń i informacji monitorowanych i sterowanych są w nich porównywalne do tych w „Złotych Tarasach”. Jeśli chodzi o BMS, jest to jeden z największych systemów w Europie.

Sygnalizacja pożarowa

System sygnalizacji pożarowej współpracuje z 15 systemami i rodzajami urządzeń – monitoruje i steruje lub wykonuje jedną z tych czynności. Dotyczy to m.in. DSO, instalacji tryskaczowych oraz gaszenia na gaz obojętny Inergen, systemów wentylacji bytowej, mechanicznej pożarowej i grawitacyjnej, bram i drzwi ppoż., schodów ruchomych i wind. Są to także systemy detekcji CO, gazu ziemnego, LPG i oparów paliw.

W SSP wykorzystano urządzenia systemu Zettler Expert (Tyco Safety Products). Powstał system rozproszony z kilkudziesięcioma centralami sygnalizacji pożarowej w obiekcie. Komunikują się one ze sobą za pomocą wydzielonej sieci o konfiguracji pierścienia, co zmniejszyło długość przewodów pętli detekcyjnych i ryzyko ich uszkodzeń. Zaprojektowano linie dozorowe pętlowe klasy „A”.

System zapewnia dwustronną komunikację pomiędzy centralą a każdym elementem (adresem) na linii dozorowej. Pozwala wykorzystać możliwości stworzone przez czujki analogowe, a także sterowanie pomiędzy dowolnymi detektorami i elementami wykonawczymi na dowolnych pętlach, nawet należących do innej centrali.


W SSP pracuje m.in. ok. 10,5 tys. punktowych czujek pożarowych; ok. 400 ROP; 5 systemów VESDA bardzo wczesnego wykrywania pożaru; 7 systemów gaśniczych na gaz obojętny Inergen; jest ponad 500 wejść nadzoru instalacji tryskaczowej; ponad 2500 sterowanych i monitorowanych klap pożarowych itd.

 

Podstawowym rodzajem urządzenia wykrywczego jest optyczna czujka dymu. Są w obiekcie również czujki wielosensorowe (dymu i temperatury). Taka czujka ma 18 trybów pracy i może pracować jako czujka optyczna, czujka temperatury nadmiarowa albo nadmiarowo-różniczkowa oraz jako czujka HPO – łącząca tryb pracy optycznej z temperaturowym. Czujki te, z dodatkowym gniazdem, wykorzystuje się też do sterowania urządzeniami zewnętrznymi, np. do przestawiania w tryb ewakuacji niektórych drzwi i zamykania drzwi pożarowych.

Ponad 30 czujek liniowych nadzoruje duże przestrzenie otwarte w części handlowej (z kopułą dachu oraz rotundy). Nie można było tam zamontować czujek punktowych z powodu wysokości pomieszczeń, kłopotów z instalacją i późniejszej konieczności konserwacji urządzeń.



„Złote Tarasy” to wielki obiekt z wieloma strefami pożarowymi. W budynkach biurowych strefami wydzielonymi są odrębne piętra. Zupełnie inaczej było pod szklanym dachem w handlowej części Complex. W myśl przepisów maksymalna powierzchnia strefy pożarowej wynosi 12,5 tys. m2 w przypadku jej tryskaczowania oraz założenia wentylacji. Tymczasem, żeby zrealizować wizję architektów, konieczne było wprowadzenie pojedynczej strefy o powierzchni 75 tys. m2! Potrzebna była zgoda na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych. Taki proces wymusza z kolei zaproponowanie dodatkowych wymagań dających wyższy stopień zabezpieczenia przestrzeni, wypowiedzenia się np. ITB, opracowania studium rozwiązań projektowych itd. Co jeszcze? W garażu, 4-kondygnacyjnym podziemnym obiekcie, wydzielono 12 stref pożarowych i 21 stref oddymiania. Ciekawostką jest wykorzystanie w scenariuszu pożarowym niektórych bram pożarowych – wszystkich jest ok. 40 – przy napowietrzaniu stref oddymiania garażu, co odbiega od typowych rozwiązań izolowania stref pożarowych.

Andrzej Biegała z Tyco – kierownik Sygnalizacji Pożarowej w „Złotych Tarasach” (w trakcie budowy) – mówił mi o unikatowym wówczas systemie wentylacji podziemnego garażu. Obiekt wyposażono w potężne wentylatory strumieniowe (Novenco), wydajne i niewymagające kanałów wentylacyjnych. Jest 110 modułów sterujących dla samych wentylatorów (pracują w obu kierunkach, w różnych trybach). Ciekawym rozwiązaniem ppoż. w „Złotych Tarasach” jest detekcja gazu ziemnego tłoczonego do ok. 20 obiektów gastronomicznych, m.in. na najwyższe piętro części Complex. Nie było systemów dedykowanych, odpowiadających takim potrzebom – trzeba było go budować od zera. Pracuje w nim ok. 160 czujek. Wykrywanie gazu odbywa się także w najwyższych punktach kopuł (ponad 30 m). Było to kolejne trudne zadanie instalacyjne – stal, szkło, specjalnie projektowane uchwyty, nie było aż tak wysokich podnośników, szukanie specjalnych dróg na rurki systemu, żeby je wtopić w tło...

Standard bezpieczeństwa obiektu jest podwyższony – podkreśla Andrzej Biegała. W przepisach nie ma np. obowiązku wydzielania pomieszczeń zarządzania ochroną ppoż., które są w „Złotych Tarasach”. Całe okablowanie SSP i DSO jest bezhalogenowe, typu PH90. W procesie odbioru inwestycji niemalże każdą czujkę, połączenie, klapę i inne urządzenia skontrolowali inspektorzy nadzoru.

Dźwiękowy system ostrzegawczy

SSP po alarmie pożarowym podaje sygnał o jego lokalizacji, potem komunikat ewakuacyjny z DSO jest nadawany automatycznie „na okrągło”. Komunikaty są odtwarzane po polsku i angielsku z karty pamięci w kontrolerze (format Wave). W systemie nawet komunikaty automatyczne mają swoje priorytety. Najwyższy ma stacja wywoławcza strażaka (tzw. mikrofon strażaka), dedykowana do prowadzenia akcji ewakuacyjnej w obiekcie. Można przerwać z niej komunikat automatyczny – chodzi tu m.in. o przeciwdziałanie powstaniu paniki, dezorientacji...

W „Złotych Tarasach” zastosowano DSO Praesideo (Bosch). W obiekcie są 2 centrale nagłośnieniowe (części Complex i Tower). Systemy są od siebie niezależne i nie komunikują się ze sobą, każdy ma swoją jednostkę zarządzającą. Są natomiast w pełni zintegrowane z sygnalizacją pożarową, wobec której są systemami podrzędnymi.
Urządzenia DSO (kontrolery sieciowe, wzmacniacze mocy, zasilanie awaryjne) zgrupowano w szafach typu rack w pomieszczeniach ochrony ppoż. Serwerownię wydzielono z pomieszczenia dyżurujących szklaną ścianą (dało to obniżenie poziomu szumu oraz temperatury). Centra muszą spełniać określone wymagania techniczne, np. odporności na zakłócenia elektromagnetyczne.
W „Złotych Tarasach” zainstalowano ok. 5000 głośników. Linii głośnikowych np. w części Complex jest ok. 170, wzmacniaczy mocy obsługujących te linie – 57 (z rezerwowymi). To wynika ze specyfiki systemu i wymagań m.in. norm polskich i NFPA.

DSO – jak powiedział mi Paweł Pieszko z Tyco, projektant nadzorujący uruchomienie – został uszyty na miarę, nie ma potrzeby jego rozbudowy. Wykonano go według wymagań mówiących o tym, że w każdym pomieszczeniu musi być emitowany komunikat o zagrożeniu. Rozmówca – akustyk z zawodu – opowiedział mi o kłopotach z uzyskaniem zrozumiałej mowy w części galeryjnej, tej pod szklanym, pofalowanym dachem. Jego kopuła sięga na 36 m, wszędzie jest szkło, które dla dźwięków jest materiałem fatalnym. Położono pod dachem warstwę materiału wygłuszącego, dobrze też dla poprawy akustyki, że architekci dodali w wystrojach restauracji elementy drewniane. Wszystkie pasaże handlowe są nagłaśniane kolumnami głośnikowymi (Bosch). Zastosowano rozwiązanie elektroakustyczne, jakiego używa się w kościołach, w których jest długi czas pogłosu – dźwięk z kolumn można kierować na uszy słuchaczy.

I znowu szkło, stal i słupy wykładane ozdobną warstwą kamienia – pod kopułą były też trudności z instalowaniem głośników. Projektowano mocowania, aby kolumna nie stykała się z elewacją i tkwiła trwale w konstrukcji stałej, co wynika z normy i przyjętych wymogów. Są także głośniki zamocowane na elewacjach szklanych. Z kolei w wielu pomieszczeniach biurowców głośniki sufitowe trzeba było montować do konstrukcji stałych na specjalnych podwójnych zamocowaniach, z powodu trafiania na sufitowe kanały techniczne.

Problemem okazało się nagłośnienie w podziemnym garażu. Podczas symulacji komputerowych w trakcie projektowania instalacji oraz pomiarów i testów zrozumiałości mowy wykonanych z ekspertem z Akademii Muzycznej okazało się, że pogłos sięga 5 s. Wydłużył się on jeszcze po wylewce podłóg i pomalowaniu ścian na gładko (nie pomyślano o tłumiącej dźwięk farbie). Zwiększano moc głośników, pracowicie regulowano parametry, żeby zmniejszyć efekt pogłosu. Sytuację trochę poprawiono. Oczywiście akustyka zmienia się po zaaranżowaniu wnętrza i jest lepsza w garażach wypełnionych samochodami.

DSO jest dedykowany tylko do głosowych komunikatów alarmowych, ale zamontowano także system wykorzystujący jego głośniki do emisji muzyki i reklam oraz bezprzewodowy do komunikatów informacyjnych i komercyjnych.

System interkomów pożarowych

Telefonia wewnętrzna – do łączności podczas akcji ratowniczo-gaśniczej zamontowano ponad 100 telefonów w czerwonych metalowych obudowach. Wystarczy podnieść słuchawkę, odezwie się operator z pomieszczenia ochrony. Ma on możliwość jednoczesnego połączenia i rozmowy z 5 rozmówcami. System interkomowy (firmy Edwards) ma strukturę pętlową. Obie pętle – danych i audio – są podłączone do modułów SIGA w budynku, a do nich z kolei telefony.

Z powodu wielkości obiektów części Complex i wynikających z tego długości pętli zaprojektowano dwie pętle danych i jedną pętlę audio (są one przedzielone izolatorami zwarć).
Wysoki biurowiec obsługuje odrębna centrala. Komunikacja między systemem z części Complex a systemem Office Tower odbywa się za pomocą telefonów umieszczonych obok central, w pomieszczeniach ochrony obu tych części.

Kontrola dostępu i sygnalizacja włamania

Te systemy ochronne są traktowane właściwie jako jeden. Zbudowano także dwa niezależne od siebie systemy kontroli dostępu i sygnalizacji włamania ACBA (Andover Controls). Są one połączone z zarządzającymi systemami BMS poprzez współdzieloną bazę danych SQL. Ulokowano w niej dane elementów kontroli dostępu oraz dane linii wejściowych i wyjściowych, do których są podłączone detektory (czujki ruchu, kontaktrony) oraz przyciski napadowe.

Stacja robocza systemu Continuum umożliwia integrację systemu KD i SSWiN, kontrolę z jednego miejsca oraz personalizację kart dostępu i weryfikacji wizyjnej opartej na kontrolerach Continuum, a także integrację z SSP i CCTV. Po powstaniu alarmu drzwiowego lub innego zdarzenia informacja o nim jest wyświetlana na ekranie stacji operatorskiej. Po alarmie pożarowym są otwierane przejścia na drogach ewakuacyjnych. Kontrola dostępu rozwija się. Podczas wprowadzania się najemców powstał pomysł dołożenia dodatkowych systemów wraz z tzw. szybkimi bramkami, na razie w budynkach biurowych.

Uzupełniającą rolę pełni system interkomów bezpieczeństwa. Umieszczono je na poziomach parkingowych (przyciski „SOS” z „czerwonym grzybkiem”). Sygnał jest odbierany w pomieszczeniu ochrony.

Telewizja dozorowa

Andrzej Kosidło z Tyco, inżynier serwisu przy budowie, opowiedział mi ciekawostkę: planowano budowę CCTV w „Złotych Tarasach” w systemie IP, w drugiej wersji – po koncentryku, a ostatecznie jest po skrętce.
Teren wielofunkcyjnego centrum obserwuje 349 kamer kolorowych telewizji dozorowej (American Dynamics i Bosch), z tego tylko 15 tzw. szybkoobrotowych. Kamery także działają w dwóch osobnych systemach. Np. w CCTV wysokiego biurowca jest 71 kamer stałych, część w kopułkach wandaloodpornych. Mniejsze, dedykowane stacje operatorskie CCTV są w recepcjach, w pomieszczeniu kontroli dostaw, w biurze parkingu. Swoją stację ma dyrekcja obiektu.

Systemy telewizji wspomagają inne (głównie pożarowy i BMS), dając np. w przypadku paniki lub akcji gaśniczej możliwość podglądu danego sektora. CCTV jest połączone z systemem BMS, ale może pracować bez jego udziału.
W pomieszczeniu ochrony są trzy monitory 70-calowe z tylną projekcją i osiem monitorów 20-calowych. Trzech operatorów ma 3 stacje operatorskie z programem Remote View.

Nieco szczegółów. W handlowo-rozrywkowej części Complex użyto dużej krosownicy wizyjnej (LTC 8900 Bosch), w części wysokościowej jest LTC 8600. Wszystkie kamery w systemach są analogowe, rejestracja jest cyfrowa (ok. 30 rejestratorów). Przy pełnym zapisie archiwizacja obrazu wynosi około miesiąca (ok. 3 kl./s). Detekcja ruchu jest ustawiana w nocy. Każda kamera jest zabezpieczona własnym bezpiecznikiem. Pracę systemu – podsumowuje rozmówca – zabezpiecza UPS o mocy 16 kW.

Zarządzanie procesem inwestycyjnym

Wielkość inwestycji potwierdzają nie tyle jej rozmiary, ile... setki kilogramów dokumentacji. Andrzej Kosidło mówi, że podstawą do wykonania danej czynności – akceptacji rysunku lub zgody na zamontowanie urządzenia itp. – były tzw. PMI (Project Manager Instruction), czyli dodatkowe instrukcje kontraktowe wydawane przez zleceniodawcę.

Inżynierowie z Tyco bardzo je chwalą. Otrzymali 6,5 tysiąca PMI od początku budowy do jej końca. To standard organizacyjny zaczerpnięty z FIDIC, międzynarodowego stowarzyszenia inżynierów konsultantów, wymuszający dobrą organizację pracy, zapłatę za prace dodatkowe (zwyczajowo w Polsce trudno egzekwowalne) i dyscyplinujący podwykonawców, np. nieterminowo płacących pracownikom.

Realizowano systemy niskoprądowe przez pół roku, uruchamiano i sprawdzano przez kolejne pół. W najgorętszych okresach trzeba było zarządzać ok. 300 osobami. Cały czas przebywało na budowie od 10 do (malejąco) 3 projektantów. Jak powiedział mi Andrzej Biegała – do wszystkich systemów niskoprądowych wykonano ok. 25 tys. rysunków, nie licząc szkiców wykonawczych dla instalatorów. Dokumentacja jego specjalności liczy 20 tomów i ok. 300 rysunków.

Podczas uruchomień było już bardzo gorąco. W kluczowych momentach testów osoby zostawały na noc w obiektach: „Dwie godziny spania... buty zdjął, ale kasku już zapomniał”. Brzmi to jak anegdota z wielkich budów socjalizmu. Ale efektem można się chwalić.

 
POLECAMY!

Bezpłatnie

Polish (Poland)

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Wiecej informacji o cookies i sposobach ich usuniecia mozna znalezc w naszej polityce prywatnosci.

Akceptuje cookies z tej strony.